Posty

Przystanek: Dolina Gąsienicowa

Obraz
Pierwsza Dolina w Tatrach, która skradła moje serce? Oczywiste, to Dolina Gąsienicowa. 
Pierwszy raz ujrzałam ją pod koniec sierpnia 2017 roku - było błękitne niebo, wspaniała zieleń i ukwiecona różowymi kwiatuszkami hala. Obraz jak z bajki. Po raz drugi ujrzałam ją okrytą puchową kołdrą śniegu, była piękna, uśpiona, otulona i magiczna. 
Kilkanaście dni temu ujrzałam ją po raz trzeci, ale od początku. 
Jak atakować Gąsienicową, to tylko z Kuźnic. Spacerkiem udaliśmy się z parkingu do kasy TPNu przy Potoku Bystra i żwawym krokiem, niebieskim i zielonym szlakiem do Odejścia na Nosalową Przełęcz. Następnie niebieskim szlakiem przez Boczań na Przełęcz między Kopami, gdzie niebieski szlak łączy się z żółtym. 
Bardzo lubię odcinek niebieskiego szlaku za Boczaniem, kiedy to kończy się linia lasu i obróciwszy głowę w lewą stronę widać cudowną panoramę domostw, roślin i wzniesień. Śmiało mogę powiedzieć, że to taki pierwszy łyk czerwonego słodkiego wina, który swym aromatem i smakiem podrażni…

Przystanek: Sarnia Skała

Obraz
Czyli jak po 186 dniach wróciłam na szlaki Tatr.

Mieliśmy jechać później, wcześniej - miał być wolontariat dla TPNu, miało być sprzątanie Tatr w ramach akcji "Czyste Tatry", miałam jechać w ostatnim tygodniu sierpnia, aż nastał wrzesień i w Zakopcu wylądowałam w niedzielę.
Plecak spakowany czekał kilka dni. Wypchany do granic możliwości. Prognozy pogody szalone - a to słonce, a to deszcz, może znowu spadnie śnieg? Kije, raczki, treki i masa przeróżnych rzeczy, bo przecież nie wiadomo jak będzie. A jak było? 
Pięknie.
Na dzień dobry z Tatrami - Dolina Białego z Sarnią Skałą. Rok temu była pierwsza próba zdobycia tej niewielkiej, ale uroczej góry od strony Doliny Strążyskiej, ale ulewny deszcz sprawił, że w połowie czarnego szlaku odpuściliśmy, bo co to za przyjemność iść w strugach deszczu, po śliskich kamieniach i nie zobaczyć nic? Ano żadna. 
Minął rok i żółtym szlakiem wzdłuż malowniczego Białego Potoku powędrowaliśmy na Sarnią Skałę. Sama Dolina Białego jest tak piękna, …

Tatry.com.pl #4

Obraz

Tatry.com.pl #3

Obraz
***
Obudziłam się rano sama w łóżku. Lekko nie ogarnięte po pełnej namiętności nocy usiadłam i rozejrzałam się wokół. W mieszkaniu panowała absolutna cisza. Zasypiałam obok Kamila, ale teraz nie ma po nim śladu. Na brzegu łóżka czekał na mnie szlafrok i grube, góralskie skarpety. Kamil musiał je tu zostawić... Ubrawszy się wstałam i udałam się do kuchni. Byłam sama. Na stole leżała kartka:
Akcja. Wrócę.
Ah, to wszystko tłumaczy. Na to teraz herbatka, prysznic i może na Krupówki po jakieś drobiazgi dla rodziców pójdę... 
*** Stojąc pod prysznicem doszło do mnie, że jutro wyjeżdżam, że być może to nasz ostatni wspólny dzień. Przecież nie padła żadna deklaracja. Było po prostu miło, ale ja chyba chcę żeby było. W każdym aspekcie ten Góral mnie pociąga. Chciałbym żeby był i nie traktował tego jak urlopowy romans. Muszę dziś koniecznie poruszyć ten temat. Krople wody koiły moje rozbiegane myśli, nagle usłyszałam dźwięk otwieranego kluczem zamka. Niewiele myśląc zarzuciłam na siebie ręcznik…