Posty

27.Finał WOŚP

Obraz
Nie wiem czy ktoś to przeczyta, a może nikt. To nie istotne. 
Ten 27.Finał WOŚP przeszedł do historii i wydarzenia, które miały miejsce przed jego rozpoczęciem, w trakcie jego trwania, jak i po, sprawiły, że po raz pierwszy nie napiszę jak było. Ale powiem Wam wprost, jak ważny, jak ciężki dla mnie, wolontariuszki Pokojowego Patrolu jest to czas.
Na kilka dni przed Finałem odszedł Pan Marian - jeden z nas, czerwonych. Informacja o jego śmierci ścisnęła mi gardło, a łzy popłynęły same. Zjednoczyliśmy patrolowe i fundacyjne siły, by wesprzeć rodzinę Mariana i być z nimi podczas jego ostatni drogi. W sobotę, gdy wydawaliśmy pakiety dla grup, ID dla patrolu, to widok ID Marian ścisnął mi gardło. Chwila ciszy, wzięcie się w garść i praca dalej. Gdzieś w rozmowach przewijała się myśl o nim. Razem daliśmy radę.
Niedziela była niezwykle intensywna - praca, chłód, gwar, kolejne miliony w kwocie zadeklarowanej. Aż nastał wieczór. Światełko do nieba. Ja mam wrażenie, że to nadal jest zły sen, ż…

#wosp2019

Obraz
Za chwilę 27.Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 
Dla Pokojowego Patrolu będzie to szczególny Finał, ponieważ zabraknie na nim najstarszego patrolowca, którego (chyba) każdy z nas znał - Pana Mariana. Miał grać z nami w Warszawie w studio, a tym czasem zrobił nam wszystkim psikusa i postanowiła utworzyć swój własny sztab gdzieś tam - po drugiej stronie. Cóż, ośmielę się stwierdzić, że tam gdzieś w przestworzach WOŚP i Pokojowy Patrol ma swój niewielki kilkuosobowy sztab... Pamiętamy o Was! I mam nadzieję, że zrobicie w niebie taki Finał, jakiego wszyscy święci nie widzieli ;)
W niedzielę z jednej strony damy z siebie wszystko, a z drugiej strony będą się przewijały we wspomnieniach, rozmowach, spojrzeniach te nasze Pokojowe Anioły...

Panie Marianie - ja w niedzielę gram dla Pana!

A teraz spróbuję na wesoło, bo Pan Marian był bardzo wesołym człowiekiem i zawsze jak go widziałam na Festiwalu, to się uśmiechał pogodnie i z super nastawieniem wybierał koszulki w SiemaShopie. 


Tak …

Futro...

Obraz
...ale tylko prawdziwe.
Od jakiegoś czasu panuje na świecie nagonka na naturalne futra. Obrońcy praw zwierząt potrafią oblewać farbami osoby noszące prawdziwe futra, a w sieci wylewają na na takowe wiadro pomyi. 
Czy słusznie?
Moim skromnym zdaniem powinno być karane promowanie sztucznych futer. Tak, sztucznych. Biorąc pod uwagę tematykę przewodnią Szczytów Klimatycznych i treść raportów dot. zanieczyszczenia środowiska, produkowanie i noszenie sztucznych futer jest ogromnym zagrożeniem dla Ziemi. Takie futro jest produkowane z poliestrów i różnego rodzaju gówna i nie ukrywajmy - rozkłada się około 1 000 lat. Tak, 1 000 lat. A gdy spojrzymy jeszcze na cały proces produkcji takiego sztucznego futra, to okazuje się, że do jego produkcji jest zużywana masa energii, wytwarzają się różnego rodzaju substancje toksyczne. I co najważniejsze - noszenie sztucznych futer negatywnie wpływa na człowieka. Od kilku lat są prowadzone badania naukowe pod tym kątem i okazuje się, że ilość substancji t…

Szczęśliwego Nowego Roku!!!

Obraz
Za chwilę schyłek grudnia, a co za tym idzie - koniec roku 2018.  To był dość intensywny rok i wiele w ciągu jego trwania się zmieniło.  Czy na lepsze? Czy na gorsze?  Tego nie wiem, ale czas zweryfikuje każdą podjętą decyzję.  Czy było warto? Na chwile obecna - tak.
Rok temu podsuwanie roku zrobiłam w formie zdjęć.
W tym roku podsumowaniem będzie zestawienie najpopularniejszych postów na blogu w 2018 roku. Można powiedzieć, że to takie TOP10 będzie.  Tego w sumie jeszcze u mnie nie było, więc może być ciekawie...
Na pierwszym miejscu z czterocyfrowa liczba wyświetleń jest tekst z 2016 roku "Coraz bliżej..." http://zpamietnikamlodejzielarki.blogspot.com/2016/11/coraz-blizej.html
Drugie miejsce zajmuje "Świętokrzyskie 2017" http://zpamietnikamlodejzielarki.blogspot.com/2017/03/swietokrzyskie-2017.html
Ostatnie miejsce na podium zajął "#zaczarowana2016"  http://zpamietnikamlodejzielarki.blogspot.com/2016/06/zaczarowana2016.html
Czwarte miejsce należny zaś d…

Wesołych Świąt!

Obraz
Tradycyjnie, jak co roku sypią się życzenia wokół.  Większość życzy świąt obfitych i prezentów znakomitych.  A ja życzę, moi mili, byście święta te spędzili tak,  jak każdy sobie marzy.  Może cicho, bez hałasu, idąc sobie gdzieś do lasu,  Może w gronie swoich bliskich, jedząc karpia z jednej miski,  Może gdzieś tam w ciepłym kraju czując się jak Adam w raju,  Może lepiąc gdzieś bałwana, jeśli śniegu moc napada.  Wesołych i pełnych ciepła Świąt Bożego Narodzenia  życzy Agata "Młoda Zielarka" 

Z markowych butów lepiej słomę widać...

...czyli jak niegdyś drogie i ekskluzywne marki dzięki vlogerkom z YouTube stały się w Polsce niczym nadzwyczajnym, a powiedziałabym, że wręcz czymś obciachowym.

Od jakiegoś czasu obserwuję z coraz to większym niepokojem postępowania znanych na YouTube vlogerek (potocznie nazywanych przeze mnie "panny nikt"). Wszystkie jak jeden mąż kupują buty i torebki Louis Vuitton, torebki i kosmetyki Diora, dodatki Chanel, torby i perfumy Michaela Korsa czy też torebki Gucci. Ah i przewija się jeszcze Prada.
Coraz częściej na ulicach polskich miast widać (niestety) podróbki wszystkich tych marek, o których wspomniałam wyżej i jest to zasługa niestety naszych vlogerek. One wmawiają swoim widzom (widzkom? no poprawna forma to to nie jest), że te rzeczy są tak wspaniałe, cudowne i przecież każdy powinien je mieć. I co robią dziewczyny? Zamawiają na chińskich stronach podróbki, które zalewają nasz szafy. I nie, to nie jest fajne i mile widziane. W ten sposób niszczy się tak potężne marki, …

Święta, święta i...

Obraz
Już chciałam napisać, że po świętach, ale do nich jeszcze niespełna miesiąc.
W sklepach pełno jest już choinek, ozdób, prezentów i przecen, które tak naprawdę ze zniżkami nie mają nic wspólnego, bo to przecież Polska, ale nie o tym dziś.
Dziś będzie o kalendarzach adwentowych. Albo raczej o tym szale, który panuje na nie na YouTube. Kalendarz adwentowy, jak sama definicja mówi, to specjalny kalendarz służący do odliczania dni od pierwszego dnia adwentu do Wigilii Bożego Narodzenia. Pomysł pochodzi z XIX wieku od niemieckich luteranów. Zwyczaj ten znany jest i pielęgnowany w wielu krajach na całym świecie w rodzinach chrześcijańskich. 
Od dobrych kilku lat w Polsce zapanowała moda na kalendarze adwentowe np. z kosmetykami, biżuterią, zabawkami. Sklepy prześcigają się z pomysłami na coraz to bardziej wymyślne kalendarze. Ale jak to w Polsce bywa - za wysoką ceną często idzie kiepska jakość (np. kalendarz z kosmetykami z H&M albo kalendarze kosmetyczne z kosmetykizamerki.pl). W zapo…